To kameralne muzeum sztuki, dawniej willa ormiańskiego kolekcjonera Krikor Zambacciana. W środku wiszą bezcenne obrazy: Renoir, Cézanne, rumuńscy mistrzowie.

Ale mówi się, że właściciel nigdy nie opuścił swojego domu.

Mieszkańcy wierzą, że Zambaccian wciąż pilnuje swoich dzieł – i że to dzięki niemu kolekcja przetrwała w całości.