Biserica cu Sfinți i opowiem Ci tę historię tak, jakbyśmy naprawdę stali razem przy murach tej świątyni nocą. 🌑⛪
Wyobraź sobie wąską, brukowaną uliczkę w centrum Bukaresztu. Po jednej stronie stare kamienice, po drugiej – XVII-wieczny kościół. Białe mury, freski brâncoveanu, a nad wejściem kamienny krzyż. W dzień ludzie wchodzą tu, zapalają świece, modlą się.
Ale kiedy zapada zmrok, na schodach i w środku pojawia się ktoś jeszcze.
Legenda mówi o młodej kobiecie z bogatej rodziny kupieckiej. Zakochała się w zwykłym rzemieślniku i chciała z nim uciec. Gdy jej ojciec dowiedział się o planach, zabronił jej spotkań, a ukochanego wygnał.
Dziewczyna nie mogła znieść rozłąki. Każdej nocy przychodziła pod Kościół Świętych, klękała na zimnym kamieniu i błagała o to, by Bóg dał jej śmierć albo przywrócił miłość. Po tygodniach modlitw i płaczu umarła – jedni mówią, że z głodu, inni, że odebrała sobie życie.
Od tamtej pory wierni widywali kobietę w czerni.
Kilku świadków twierdziło, że kiedy podchodzili bliżej, jej twarz stawała się coraz wyraźniejsza – aż zauważyli, że zamiast oczu ma dwie czarne dziury. Wtedy znikała.